Kategorie: Wszystkie | śmieszne
RSS
wtorek, 26 października 2010

LSD nadzieją dla nałogowych alkoholików

W latach 60 dwudziestego wieku liczyły się tak naprawdę tylko 2 rzeczy – Beatlesi i kwas. Tylko jedna z nich nie była autentycznie okropna. Ta ocena może się jednak wkrótce zmienić dzięki odkryciom profesor Eriki Dyck z uniwersytetu w Albercie. Uczona natrafiła niedawno na wyniki badań psychiatrycznych, przeprowadzonych około 5 lat temu, dotyczących leczenia alkoholików za pomocą LSD.

lsd

 

Jakiś czas temu w mieście Saskatchewan w Kanadzie ktoś wpadł na pomysł, żeby zebrać grupkę pijaczków i nakłonić ich do spróbowania kwasu celem wyciągnięcia ich z nałogu. Pomysł miał swoje solidne podstawy teoretyczne. Uważano bowiem, że LSD wywoła u przyjmujących go osób delirium tremens – stan, który w największym skrócie można porównać do uczucia sięgnięcia skalistego dna, chwycenia łopaty i mozolnych prób kopania dalej. Miało to umożliwić nałogowcom spojrzenie na życie z całkowicie innej perspektywy i pomóc im je przewartościować, aby uwolnić się od butelki. Dziś wielu uczestników dziwacznego eksperymentu przyznaje, że nie dotknęło kieliszka od tamtego pamiętnego doświadczenia w latach 60.

lds

Żaden z nich nie wspominał też nic o tym, że proponował ankieterowi laskę za pieniądze na działkę LSD, tak więc może ta terapia ma przed sobą jakąś przyszłość.

lsd

 

Znasz inne z życia wzięte przypadki "leczenia" za pomocą LSD? Podziel się!

13:12, mojezaplecze
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 lipca 2010

Wszystkie media zasypują nas coraz to nowszymi i dokładniejszymi prognozami wyborczymi. Niestety spora grupa naszych rodaków postanowiła oddać niemy głos - czyli nie pójść na wybory wcale.

 

Moim zdaniem wybory powinny być obowiązkowe jak chociażby w Australi, przecież zawsze możemy wyrazić swój sprzeciw odnośnie kandydatów, których mamy do wyboru. Jeśli brakuje nam pomysłu zawsze możemy podpatrzeć z poniższej śmiesznej foty:

 

 

Tak więc zapamiętaj na przyszłość - nie masz na kogo zagłosować - wymyśl sobie swojego kandydata :)

 

 

Jak to zawsze bywa pomysłów na zapełnienie kociołka miałem masę, ale niestety historia się powtarza - czasu wciąż brakuje.

Tak wiem, przyznaję się bez bicia to marne wytłumaczenie... ale obiecuję wziąć się trochę w garść i zacząć regularnie dodawać humorystyczne kawałki do mojego osobistego kociołka z rozrywką.

 

Zamierzam traktować to miejsce jako swoje włane składowisko zabawnych materiałów, na które natrafię podczas buszowania po sieci - taki mały pamiętniczek z rozrywką. Mam nadzieję, że raz na jakiś czas znajdę również chwilę żeby skrobnąć jakiś fajny tekst od siebie.

 

A teraz do dzieła pora tu coś zacząć wrzucać coby nie wiało pustką.